23 września 2006 

Tym razem na spotkanie z górami wyruszamy we dwoje:-) Pogoda jest piękna, choć o 6 rano słupek rtęci 
wskazuje zaledwie 5 stopni ciepła. Do Rytra docieramy po 10 (autobusem z przesiadką w Nowym Sączu). 
Przekraczamy Poprad i głównym beskidzkim czerwonym szlakiem rozpoczynamy podejście na pokrytą 
bukowymi lasami Makowicę. Pniemy się stromym stokiem jej bocznego, południowo zachodniego ramienia. 
Zwartym, młodym bukowym lasem osiągamy siodło poniżej głównego szczytu, z którego roztacza się piękny 
widok na Rytro i Dolinę Roztoki Wielkiej. 


























































































Po krótkim odpoczynku trawersujemy zalesiony wierzchołek Makowicy (948 m n.p.m.) i osiągamy płytką 
dolinę (844 m n.p.m.), pośrodku której usytuowane jest schronisko górskie "Cyrla". Następnie łagodnym, 
porośniętym buczyną stokiem, wychodzimy na kulminację Zadnich Gór (969 m n.p.m.) i podziwiamy rozległy 
widok na Pasmo Radziejowej. Znaki prowadzą nas dalej do mrocznego, wilgotnego lasu, pełnego wykrotów  
i głazów pokrytych mchem i roślinami, w którym przeważają stare, wiekowe buki. Wkrótce wychodzimy na 
piękną Halę Jaworzynę. Trawiastej, łagodnie pochylonej hali dodają uroku pojedyncze świerki i malownicze 
jałowce. 
Przy szlaku w kępie brzóz znajdujemy dwa dorodne koźlarze czerwone;-) Po chwili ścieżka znowu pnie się 
pod górę. Na przełęczy Bukowina (993 mn.p.m.) spotykamy znaki żółte z Piwnicznej. Jeszcze około 10 minut 
marszu i wychodzimy na szczytową Halę Pisaną (1044 m n.p.m.). 
Następnie ponownie zagłębiamy się w las. Grzbietową ścieżką przecinamy Polany Martynową oraz Średnią  
i zdobywamy Wierch Nad Kamieniem (1084 m n.p.m.), drugie co do wysokości wzniesienie w Paśmie 
Jaworzyny Krynickiej. Schodzimy ze szczytu na rozległą, długą na około 1 kilometr, Halę Krajnią o bujnych 
trawach przeplatanych borówczyną. Obok Hali Łabowskiej i Pisanej była ona niegdyś miejscem wypasów
i rozbrzmiewała głośnym życiem pasterskim. Pośrodku Hali leży charakterystyczny kamień piaskowcowy, zaś 
poniżej jej wschodniej strony znajdują się samotne skałki, do których miejscowi ludzie przywiązują legendę o 
dwóch córkach. Nie wysłuchały one próśb chorej matki i poszły na tańce do Łomnicy. Zaklęcie matki 
przemieniło je w kamienie. 
Za halą wkraczamy w las i po chwili wychodzimy na szeroką Halę Łabowską (1061 m n.p.m.). Na skraju lasu 
wzniesiono pomnik ku czci partyzantów, którzy po II Wojnie Światowej nie ujawnili się i prowadzili walkę z 
komunistycznym UB. Odpoczywamy w dużym schronisku PTTKi posilamy się przed dalszą drogą. Zbliża się 
16, więc pora ruszać dalej. Rozpoczynamy zejście do Łabowej niebieskim szlakiem. Podążamy granicą 
ścisłego Rezerwatu Łabowiec, w którym można ponoć spotkać rysia, wilka, a nawet niedźwiedzia. Mroczny, 
dziewiczy las wywiera na Nas spore wrażenie. Niedźwiedzi na szczęście nie było;-) więc bez przeszkód 
docieramy do doliny Łabowczańskiego Potoku. Rosną tutaj wyniosłe i potężne, kilkusetletnie świerki. 
Kontynuujemy Naszą wędrówkę dnem doliny lekko opadającą, asfaltową drogą i po 17 jesteśmy w Łabowej.  
"Łapiemy" autobus do Nowego Sącza i z naładowanymi akumulatorami wracamy do domu.